Inflacja to argument ZA inwestowaniem, nie przeciw

Inflacja jest argumentem za świadomym rozważeniem inwestowania, ponieważ gotówka traci siłę nabywczą, gdy ceny rosną.
Wiele osób mówi: „skoro ceny rosną, lepiej trzymać pieniądze przy sobie i poczekać”. Brzmi to bezpiecznie, lecz gotówka nie stoi w miejscu. Liczba złotych może pozostać taka sama, a możliwości zakupowe mogą się zmniejszać.
Przez ostatnie pięć lat inflacja zjadła w Polsce prawie jedną trzecią wartości gotówki. 100 tysięcy złotych trzymane od początku 2021 roku ma na koniec 2025 roku realną wartość niecałych 70 tysięcy. To nie jest zachęta do konkretnego instrumentu. To opis kosztu, który trzeba uwzględnić przy decyzji o pieniądzach.
O zachowaniu planu w czasie spadków piszę także w tekście o planie kryzysowym. Psychologiczny mechanizm odkładania decyzji opisuje tekst o niepodejmowaniu pierwszego kroku. Edukacyjne uporządkowanie procesu znajduje się na stronie Architekt Inwestycji.
Spis treści
Czy gotówka jest neutralna?
Gotówka nie jest neutralna, ponieważ przy rosnących cenach ta sama kwota pozwala kupić mniej.
Gotówka jest widoczna, łatwo dostępna i nie pokazuje codziennych wahań. To daje poczucie kontroli. Nie widać jednak spadku siły nabywczej tak wyraźnie, jak spadku ceny aktywa inwestycyjnego.
Nawet gdy inflacja wynosi 3,4% rocznie, licznik działa w tę samą stronę. Może działać wolniej, ale nadal zmniejsza możliwości zakupowe pieniędzy. Najnowszy odczyt GUS dotyczył sierpnia 2026 roku.
Niższy odczyt nie cofa wcześniejszego wzrostu cen. Dlatego gotówka jest decyzją finansową, a nie brakiem decyzji.
Co oznacza przykład ze stu tysiącami?
Przykład 100 tysięcy złotych pokazuje różnicę między kwotą nominalną a tym, co można za nią kupić.
Własną rezerwę trzymam w gotówce w dolarach amerykańskich oraz w obligacjach z całego świata, także polskich.
Na początku 2021 roku 100 tysięcy złotych było nominalnie tą samą kwotą, co na koniec 2025 roku. Po uwzględnieniu rocznych wskaźników inflacji GUS realna wartość wynosiła około 69,6 tysiąca złotych. Wyliczenie pochodzi z danych GUS.
Nikt nie pobrał jednej opłaty, która zmniejszyła saldo. Utrata działała stopniowo przez ceny produktów i usług. Właśnie dlatego łatwo ją przeoczyć.
Nominalne saldo mówi, ile złotych widać na koncie. Wartość realna mówi, ile możliwości te złote dają. Oba spojrzenia są potrzebne do oceny sytuacji.
Dlaczego niższa inflacja nie kończy problemu?
Niższa inflacja nie kończy problemu, ponieważ wolniejszy wzrost cen nadal zmniejsza siłę nabywczą pieniędzy.
Gdy inflacja spada do trzech procent, pojawia się ulga. Jest zrozumiała, lecz nie oznacza odwrócenia wcześniejszej utraty wartości. Ceny nie cofają się tylko dlatego, że rosną wolniej.
Jeden niższy odczyt nie opisuje całej historii. Jeśli decyzja o inwestowaniu zależy wyłącznie od bieżącego wyniku inflacji, łatwo czekać na kolejny idealny moment. Później można czekać na spokojniejszy rynek albo pewność, że nie nadchodzi krach.
Świadoma decyzja nie wymaga założenia, że inflacja zawsze będzie wysoka. Wymaga zauważenia, że pozostawienie pieniędzy w gotówce też ma konsekwencje.
Jaki koszt ma czekanie?
Koszt czekania polega na stopniowej utracie siły nabywczej, gdy pieniądze pozostają w gotówce.
Ryzyko działania widać na rachunku inwestycyjnym, gdy cena aktywa spada. Koszt czekania jest mniej widoczny, bo konto nie wyświetla komunikatu, że za tę samą kwotę można kupić mniej.
Nie wynika z tego, że każda osoba powinna natychmiast zainwestować wszystkie pieniądze. Środki na bieżące potrzeby i środki długoterminowe mogą mieć różne zadania. Wynika tylko to, że pozostanie w gotówce nie jest pozbawione ryzyka.
Jako psycholog wiem, że człowiek często wybiera ryzyko łatwiejsze do zniesienia emocjonalnie. Widoczny spadek boli bardziej niż rozproszona utrata wartości gotówki. Oba skutki trzeba jednak uwzględnić.
Jak inwestowanie może zmienić sytuację?
Inwestowanie może dać pieniądzom możliwość zmiany wartości razem z aktywami, ale nie gwarantuje ochrony przed inflacją ani zysku.
Aktywa inwestycyjne mogą rosnąć albo spadać. Ich wynik nie jest z góry znany. W odróżnieniu od gotówki mają jednak możliwość uczestniczenia w zmianie wartości przedsiębiorstw lub innych aktywów.
Nie trzeba przewidywać każdego ruchu rynku. Trzeba rozumieć, od czego zależy wynik, jak długo można utrzymać inwestycję, jakie są koszty i jaką stratę da się zaakceptować.
Ocena różnych klas aktywów powinna uwzględniać ryzyko, płynność, horyzont i odporność psychiczną. Przeszły wynik nie jest obietnicą na przyszłość. Nie istnieje również aktywo, które daje pewność w każdym okresie.
Co, jeśli przyjdzie krach?
Jeśli przyjdzie krach, warto pamiętać, że spadek rynku jest jednym z ryzyk inwestowania, a pozostanie w gotówce ma koszt inflacji.
Inwestowanie bez ryzyka nie istnieje. Można stracić pieniądze, a historia zna takie przypadki. Nie ma sensu udawać, że spadki nie występują.
Nie należy jednak porównywać inwestowania z wyobrażonym brakiem ryzyka. Trzeba porównać spadek wartości aktywów z codzienną utratą siły nabywczej gotówki. Jedna obawa nie powinna przesłaniać drugiej.
Spokojne podejście oznacza przygotowanie na wahania, wybór ryzyka, które się rozumie, oraz rezygnację z poszukiwania idealnego momentu. Nie oznacza obietnicy, że krach nie nadejdzie.
Jak podejść do inwestowania spokojnie?
Spokojne podejście zaczyna się od rozdzielenia pieniędzy według celu, czasu i ryzyka, a nie od wyboru konkretnego aktywa.
Pieniądze potrzebne w krótkim terminie powinny być oceniane inaczej niż środki przeznaczone do długiego inwestowania. Nie każda złotówka ma ten sam cel. Ważne jest, żeby świadomie oddzielić bieżące potrzeby od kapitału, który może pracować.
Następnie można porównywać klasy aktywów. Pomagają pytania o płynność, możliwe wahania, koszty, mechanizm wyniku i własną odporność. Takie kryteria są bardziej użyteczne niż pogoń za ostatnim wzrostem.
Jako praktyk inwestycyjny nie szukam decyzji, które dobrze wyglądają wyłącznie w spokojnym okresie. Szukam procesu, który da się zrozumieć i utrzymać także wtedy, gdy wiadomości są niepokojące.
Jakie pytanie zmienia inflacja?
Inflacja zmienia pytanie z „czy inwestowanie jest ryzykowne?” na „jakie ryzyko wybieram, pozostając poza inwestowaniem?”.
Trzymanie gotówki może być potrzebne w określonych sytuacjach. Nie powinno jednak automatycznie oznaczać, że pieniądze są poza wszelkim ryzykiem. Gdy ceny rosną, pozostawanie poza aktywami ma swoją cenę.
Inwestowanie bez planu również może prowadzić do błędów. Właściwe pytanie nie brzmi, która opcja jest pozbawiona ryzyka. Brzmi, jakie ryzyko rozumiesz, jaki jest twój horyzont i czy potrafisz utrzymać decyzję.
Gotówka nie jest bezczynna w świecie, w którym ceny się zmieniają. Świadome rozdzielenie potrzeb i celu pozwala uniknąć zarówno paniki na rynku, jak i udawania, że czekanie nic nie kosztuje.
Najczęstsze pytania
Czy niższa inflacja oznacza, że gotówka znów odzyskuje wartość?
Nie. Niższa inflacja oznacza wolniejszy wzrost cen, a nie cofnięcie wcześniejszych zmian. Ta sama kwota może nadal pozwalać na mniej zakupów.
Czy 100 tysięcy złotych z początku 2021 roku naprawdę ma dziś mniejszą siłę nabywczą?
Według wyliczenia 100 tysięcy złotych miało na koniec 2025 roku realną wartość około 69,6 tysiąca złotych. Nominalne saldo pozostaje takie samo, ale zmieniają się ceny.
Czy inwestowanie chroni przed inflacją?
Nie ma takiej gwarancji. Inwestowanie wiąże się z wahaniami i ryzykiem straty, lecz daje możliwość zmiany wartości aktywów. Ocenę trzeba oprzeć na celu, czasie i rozumieniu ryzyka.
Czy warto czekać na krach?
Czekanie nie daje pewności, że uda się rozpoznać właściwy moment. W czasie oczekiwania gotówka nadal podlega inflacji. Koszt czekania powinien być częścią porównania.
Jak zacząć bez podejmowania zbyt dużego ryzyka?
Zacznij od rozdzielenia pieniędzy według celu i czasu, a następnie oceniaj klasy aktywów według płynności, kosztów, możliwych wahań i własnej odporności. Nie wybieraj rozwiązania wyłącznie na podstawie obietnicy wyniku.
Inflacja nie nakazuje konkretnej decyzji. Wymaga tylko, żeby gotówka nie była traktowana jako rozwiązanie bez kosztu.
Treści na tej stronie mają charakter wyłącznie edukacyjny i stanowią prywatne opinie autora. Nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 35 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (MAR) ani doradztwa inwestycyjnego w rozumieniu art. 76 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (Dz.U. 2024 poz. 722 t.j.). Autor nie posiada licencji doradcy inwestycyjnego KNF. Wszelkie instrumenty finansowe omawiane w treści służą wyłącznie jako przykłady edukacyjne - ich wybór nie stanowi sugestii nabycia lub zbycia. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanego kapitału. Przeszłe wyniki nie gwarantują przyszłych. Decyzje inwestycyjne podejmujesz samodzielnie i na własną odpowiedzialność.
Autor: Jakub Malicki, psycholog i praktyk inwestycyjny. Ostatnia aktualizacja: 23 września 2026.
Źródła: GUS, „Wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych w sierpniu 2026 r." (publikacja 15.09.2026): CPI 3,4% r/r (stat.gov.pl) · GUS, „Roczne wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych": średnioroczne CPI 2021: 5,1%, 2022: 14,4%, 2023: 11,4%, 2024: 3,6%, 2025: 3,6%; skumulowany mnożnik 1,438, stąd realna wartość 100 000 zł z początku 2021 to około 69 600 zł na koniec 2025 (obliczenie własne z tych wskaźników). Odczyt danych: 23.09.2026.
Kategorie
Treści na tej stronie mają charakter wyłącznie edukacyjny i stanowią prywatne opinie autora. Nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 35 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (MAR) ani doradztwa inwestycyjnego w rozumieniu art. 76 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (Dz.U. 2024 poz. 722 t.j.). Autor nie posiada licencji doradcy inwestycyjnego KNF. Wszelkie instrumenty finansowe omawiane w treści służą wyłącznie jako przykłady edukacyjne - ich wybór nie stanowi sugestii nabycia lub zbycia. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanego kapitału. Przeszłe wyniki nie gwarantują przyszłych. Decyzje inwestycyjne podejmujesz samodzielnie i na własną odpowiedzialność.


